← Wszystkie artykuły
Odkrywamy kulturę Europy · 19 sierpnia 2026

Kiedy abstrakcja nie miała jeszcze nazwy: Paryż odkrywa Hilmę af Klint na nowo

W paryskim Grand Palais trwa pierwsza duża francuska wystawa poświęcona szwedzkiej artystce Hilmie af Klint. Jej abstrakcyjne obrazy powstawały już od 1906 roku – kilka lat przed okresem, który historia sztuki długo łączyła z nazwiskami Kandinsky’ego czy Malewicza.

Rysowana scena wystawy w paryskim Grand Palais. Zwiedzający stoją przed monumentalnymi abstrakcyjnymi obrazami z kołami, spiralami, motywami roślinnymi i jasnymi płaszczyznami kolorów inspirowanymi językiem wizualnym Hilmy af Klint.
Mali zwiedzający przed monumentalną abstrakcją: ilustracja nawiązuje do form i kolorów świata Hilmy af Klint oraz do przekraczających trzy metry wysokości obrazów z serii „The Ten Largest”. Źródło ilustracji: ISKRA SMOKA z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Szwedka w Grand Palais

W Paryżu istnieje wiele miejsc, w których można podziwiać sztukę. Dziś jednak nie będziemy opowiadać o Luwrze, Musée de l’Orangerie ani Musée d’Orsay. W Grand Palais uwaga skupia się obecnie na szwedzkiej artystce, która przez długi czas pozostawała poza główną opowieścią o europejskiej modernie: Hilmie af Klint.

Grand Palais wspólnie z Centre Pompidou prezentuje pierwszą dużą monograficzną wystawę artystki we Francji. Już same daty budzą ciekawość: Hilma af Klint zaczęła tworzyć wielkoformatowe abstrakcyjne obrazy w 1906 roku, podczas gdy późniejsza historia sztuki początki abstrakcji wiązała przede wszystkim z nazwiskami Wassily’ego Kandinsky’ego czy Kazimierza Malewicza.

Dwa artystyczne światy

Hilma af Klint urodziła się w Szwecji w 1862 roku i otrzymała klasyczne wykształcenie artystyczne w Akademii Sztuk Pięknych w Sztokholmie. Potrafiła malować zgodnie z oczekiwaniami swojej epoki. Tworzyła obrazy figuratywne, pejzaże i studia botaniczne.

Obok nich powstało jednak coś zupełnie innego.

Od 1906 roku łączyła geometryczne formy, spirale i koła z intensywnymi płaszczyznami koloru i organicznymi motywami. Wiele z tych prac do dziś wygląda zaskakująco nowocześnie. Jej wielki projekt „Paintings for the Temple” powstawał w latach 1906–1915 i obejmuje 193 dzieła. Należy do niego również seria „The Ten Largest” – monumentalne obrazy o wysokości przekraczającej trzy metry.

Ważne części jej abstrakcyjnej twórczości powstały więc kilka lat wcześniej niż okres około 1910–1913, który długo kojarzono przede wszystkim z Kandinskym i innymi pionierami abstrakcji.

Sztuka, natura i niewidzialny świat

Obrazy te nie powstały jednak znikąd. Około 1900 roku wielu artystów i intelektualistów interesowało się nowymi odkryciami naukowymi, ale także spirytualizmem, teozofią i przekonaniem, że za widzialnym światem mogą kryć się inne zależności.

Hilma af Klint wraz z czterema innymi kobietami należała do grupy znanej jako „De Fem” – „Pięć”. Spotykały się regularnie, eksperymentowały z automatycznym pisaniem i rysowaniem oraz próbowały nawiązać kontakt ze światem duchowym. Dla af Klint sztuka, obserwacja natury i duchowość były ze sobą ściśle powiązane.

Być może dlatego jej obrazy do dziś trudno zamknąć w jednej szufladzie. Mogą być jednocześnie geometryczne i organiczne, naukowe i mistyczne, dokładnie zaplanowane i zaskakująco swobodne.

Artystka czeka na przyszłość

Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, co później stało się z jej obrazami.

Hilma af Klint za życia niemal nie pokazywała publicznie dużej części swojej abstrakcyjnej twórczości. Uważała, że jej epoka nie jest jeszcze na nią gotowa, i postanowiła, że musi minąć co najmniej dwadzieścia lat od jej śmierci, zanim prace zostaną udostępnione szerszej publiczności. Zmarła w 1944 roku.

Jej międzynarodowe odkrywanie rozpoczęło się dopiero wiele lat później. W 1986 roku abstrakcyjne prace af Klint pokazano szerokiej publiczności na wystawie „The Spiritual in Art” w Los Angeles. Dziś artystka jest uznawana za ważną postać wczesnej abstrakcji.

Zmienia to również dobrze znaną opowieść historii sztuki. Nie chodzi o to, by odbierać miejsce Kandinsky’emu, Malewiczowi czy Mondrianowi. Ale ich nazwiska najwyraźniej nie wystarczają, aby opowiedzieć pełną historię narodzin sztuki abstrakcyjnej w Europie.

Historia sztuki pozostaje w ruchu

Historia sztuki nie jest jedynie zamkniętą listą wielkich nazwisk. Otwierane są archiwa, dzieła zostają odkrywane na nowo, a dawne oceny są poddawane ponownej analizie. Dzięki temu może zmieniać się również nasze spojrzenie na całą epokę.

Hilma af Klint nie stworzyła swoich niezwykłych obrazów w 2026 roku. Wiele z nich ma ponad sto lat. Nowe jest raczej miejsce, jakie jesteśmy dziś gotowi im przyznać.

W naszych oczach jej historia mówi więc również coś o Europie: wspólne dziedzictwo kulturowe nie składa się wyłącznie z tego, co od dawna znamy. Rozwija się także wtedy, gdy patrzymy uważniej, odkrywamy zapomniane głosy i jesteśmy gotowi opowiadać znane historie na nowo.

Wystawa „Hilma af Klint” jest czynna do 30 sierpnia 2026 roku w Grand Palais w Paryżu. Grand Palais i Centre Pompidou po raz pierwszy prezentują we Francji między innymi cykl „Paintings for the Temple”.