Cztery drogi, jedno miasto: Heerlen przenosi swoją historię na niebo
Cztery kolorowe pochody, ogromne stworzenia nad ulicami i dziecko wyłaniające się z kopca pyłu: spektaklem „From Black to Rainbow” Heerlen otwiera dziś 35. edycję Cultura Nova.
Dziś wieczorem w Heerlen warto spojrzeć w górę.
Z czterech kierunków przez holenderskie miasto ruszają grupy ludzi. Jedna jest zielona, druga czerwona, trzecia niebieska, a czwarta pomarańczowa. Nad ich głowami unoszą się ogromne stworzenia: żółw, smok i wielkie jaszczurki. Wszystkie cztery drogi prowadzą do tego samego miejsca.
Tak 28 sierpnia rozpoczyna się 35. edycja festiwalu „Cultura Nova” – nie na zamkniętej scenie, lecz w samym środku Heerlen. Francuska grupa teatru ulicznego Plasticiens Volants przygotowała specjalnie dla miasta widowisko otwarcia „From Black to Rainbow”.
Cztery kolory, cztery stworzenia
O 19.30 wyruszają cztery pochody.
Z jednego miejsca przybywa Adnoa, ogromny żółw symbolicznie niosący świat na grzbiecie. Innej grupie towarzyszy smok Hippo-guanodon, niezwykłe stworzenie będące po części zwierzęciem, po części rośliną. Jest też ogromna jaszczurka Ouarane.
A zza Theater Heerlen wyrusza Saurien, dawniej znany jako „Godzilla”, dziś już sam będący częścią historii Cultura Nova.
Zwierzęta nie są po prostu gotowymi festiwalowymi dekoracjami. Ich wzory projektowali i malowali wspólnie mieszkańcy Heerlen-Noord i Heerlen-Zuid.
Każdy z tych ogromnych towarzyszy niesie więc ze sobą cząstkę samego miasta.
Widzowie także mogą stać się częścią obrazu. Osoby przyłączające się do jednej z tras są zachęcane do ubrania się w jej kolor.
Przez jeden wieczór Heerlen naprawdę porusza się ku sobie w czterech barwach.
Gdy z pyłu wyłania się dziecko
Cztery pochody są jednak dopiero początkiem.
Kiedy zapada zmrok i wszystkie postacie spotykają się w Maankwartier, opowieść się zmienia.
Ze spiralnego kopca pyłu pojawia się dziecko o imieniu YUNI.
YUNI symbolizuje to, co wcześniej zmierzało ku sobie różnymi ulicami: połączenie północy i południa, przeszłości i przyszłości, pamięci i przemiany.
Wraz z dzieckiem do świata stopniowo powracają kolory.
To, co początkowo wygląda ciemno i niemal bez życia, zaczyna się zmieniać. Kominy, postacie, a w końcu nawet niebo stają się częścią widowiska.
Brzmi jak bajka.
Ale historia ukryta za spektaklem naprawdę należy do Heerlen.
Dwa kominy, których już nie ma
Pięćdziesiąt lat temu zniknęły dwie budowle, które długo kształtowały panoramę miasta: ogromne kopalniane kominy Lange Jan i Lange Lies.
Heerlen i cały region południowej Limburgii były silnie związane z górnictwem. Gdy ono się skończyło, zniknęły nie tylko miejsca pracy i zakłady przemysłowe. Miasto musiało również zastanowić się, co powinno nadejść później.
Cultura Nova przywołuje dziś tę pamięć.
Oba kominy pojawiają się w widowisku jako symbole przemysłowej historii. „From Black to Rainbow” nie zatrzymuje się jednak w przeszłości. YUNI ma właśnie połączyć ją z miastem, które się zmieniło i nadal się zmienia.
Z czerni rodzi się kolor.
Z różnych dróg powstaje wspólne miejsce.
A ze wspomnienia tego, co zniknęło, rodzi się pytanie o to, co może nadejść dalej.
Niebo staje się sceną
Do opowiedzenia tej historii Heerlen zaprosiło artystów, którym zwykła scena teatralna właściwie nie jest potrzebna.
Francuska grupa Plasticiens Volants tworzy ogromne dmuchane figury unoszące się nad ulicami i placami. Od dziesięcioleci zamienia przestrzeń publiczną w teatr.
Ich sceną staje się samo niebo.
Ma to jeszcze jedną zaletę: te historie prawie nie potrzebują wspólnego języka. Ogromnego żółwia unoszącego się nad tłumem nie trzeba tłumaczyć.
Dzieci mogą zobaczyć przede wszystkim wielkie baśniowe stworzenie.
Inni dostrzegą symbol.
A ci, którzy znają historię Heerlen, odnajdą między figurami także dwa stare kominy.
Wszyscy oglądają to samo przedstawienie, a jednak każdy może zobaczyć w nim coś innego.
Dziesięć dni kultury zaczyna się na ulicy
Ten wieczór rozpoczyna festiwal, który przez kolejne dziesięć dni obejmie całą region Parkstad.
Cultura Nova prezentuje teatr wizualny i fizyczny, cyrk i instalacje, taniec, muzykę, film, architekturę i sztuki wizualne. Międzynarodowe zespoły występują obok twórców z regionu.
Być może właśnie otwarcie najlepiej pokazuje, o co w tym wszystkim chodzi.
Cztery grupy mogą przybyć z różnych stron.
Nie muszą mieć tego samego koloru.
Nie muszą nawet przynosić tej samej historii.
A jednak ich drogi mogą się na końcu spotkać.
Dziś wieczorem Heerlen nie potrzebuje do tego długiego przemówienia.
Po prostu pozwala czterem ogromnym stworzeniom przemierzyć niebo.
I czeka, aż z pyłu wyłoni się dziecko.